Posty

Makaron z cukinii w sosie śmietanowym z suszonymi pomidorami (wege / bezglutenowy / niskowęglowodanowy)

Obraz
Danie niezwykle proste i szybkie. Idealne do zrobienia podczas przerwy w pracy zdalnej, albo do zabrania w pojemniku do biura i odgrzania w mikrofali. Makaron z cukinii jest nie tylko bezglutenowy ale też niskowęglowodanowy i naprawdę pyszny. Robię go w przeróżnych wariacjach smakowych i zawsze jest wyśmienity (pasuje z każdym sosem do tradycyjnego makaronu). Polecam zaopatrzyć się w specjalną temperówkę do makaronu z warzyw (można kupić przez internet), ewentualnie samemu rzeźbić paski obieraczką do warzyw - co kto lubi. Warto też poeksperymentować z innymi dodatkami i sosami. CO TRZEBA mieć, żeby zrobić cukiniowy makaron? temperówkę do warzyw / ewentualnie obieraczkę durszlak / sito głęboką patelnię / duży rondel  Z CZEGO ZROBIĆ cukiniowy makaron? Składniki: (na 4 porcje) 4 nieduże cukinie (muszą się zmieścić w temperówce do warzyw) 2 łyżeczki masła klarowanego ½ słoika (ok. 12 sztuk) pomidorów w oleju 2-4 ząbki czosnku (zależy od wielko...

Krakersy migdałowe (bezglutenowe / bez mąki / niskowęglowodanowe / wytrawne)

Obraz
Krakersy bez mąki i bez glutenu, zgodne z dietą keto i niskowęglowodanową. Brzmi srogo? Bez obaw! Krakersy są również bardzo smaczne. Świetnie pasują do sera, ale są też dobre bez dodatków. Doskonałe na wszelkiego rodzaju imprezy (np. do deski serów), pikniki, czy do pracy / szkoły. Krojone na większe kawałki zastąpią chrupkie pieczywo w kanapce, a na mniejsze - przekąskę. Szybkie do zrobienia i jeszcze szybsze do zjedzenia! Krakersy w opcji podstawowej zawierają tylko 4 składniki (5, jeśli liczyć sól), ale warto dodać kilka opcjonalnych dodatków dla podkręcenia wartości odżywczych i smaku. Ja zwykle dodaję łuski lub nasiona babki płesznik (błonnik) i mielony len (cenne kwasy tłuszczowe), ale należy pamiętać, żeby potem pić dużo wody, więc w wersji imprezowej nie dodaję tych składników. Polecam zrobić krakersy z podaną w przepisie mieszanką ziaren i przypraw, ale można też eksperymentować i dodawać swoje ulubione smaki (myślę, że na przykład przyprawa z suszonymi pomidorami i czosnkie...

Jak zrobić tort czekoladowy i się przy tym nie narobić? Część druga - KREM I PRZYGOTOWANIE TORTU

Obraz
Pod tym linkiem znajduje się część pierwsza, czyli jak zrobić BISZKOPT . UWAGA! UWAGA! Krem należy zacząć robić w tym samym dniu, w którym piecze się biszkopt. CO TRZEBA MIEĆ, żeby zrobić krem? MIKSER (bez tego wyjdzie, jeśli ma się trzepaczkę do ubijania piany, ale wtedy już trzeba się będzie jednak "narobić"), DUŻĄ MISKĘ (tę samą, w której ubijało się masę jajeczną - ja mam tzw. mikser planetarny, więc używam misy z zestawu), RONDELEK / MAŁY GARNEK (coś, w czym się zagotuje śmietanę na krem), COŚ DO ROZSMAROWANIA KREMU (łopatkę, duży nóż, a nawet kielnię, byle nie uwalaną cementem). CO WARTO MIEĆ,  żeby zrobić krem? GĘSTE SITKO (na wszelki wypadek, gdyby czekolada nie rozpuściła  się idealnie i zostały grudki, które trzeba przetrzeć), OBROTOWĄ DESKĘ (np. taką do serwowania serów - nie jest konieczna, ale bardzo ułatwia nakładanie i rozprowadzanie kremu - może być też koło garncarskie, czemu nie), RĘKAW CUKIERNICZY i TYLK...

Jak zrobić tort czekoladowy i się przy tym nie narobić? Część pierwsza - BISZKOPT

Obraz
UWAGA! UWAGA! Biszkopt pieczemy na 2 dni przed podaniem tortu (od biedy na 1,5 doby, ale to niezbędne minimum) - w przypadku last minute polecam jednak wizytę w cukierni. CO TRZEBA MIEĆ, żeby zrobić biszkopt? PIEKARNIK (bez tego, obawiam się, nie wyjdzie - można próbować w prodiżu, ale ja w życiu tego nie robiłam, więc się nie wypowiadam), TORTOWNICĘ ZE ZDEJMOWANYM RANTEM, o średnicy 24-26 cm (bez zdejmowanego rantu pewnie też się uda, kto wie), PAPIER DO PIECZENIA (raczej nie radzę próbować piec bez wyłożenia dna papierem, chociaż można spróbować wysmarować je masłem), MIKSER (bez tego wyjdzie, jeśli ma się trzepaczkę do ubijania piany, ale wtedy to już się jednak trzeba będzie "narobić"), DUŻĄ MISKĘ (najpierw do ubijania masy jajecznej, a następnie do zrobienia kremu - ja mam tzw. mikser planetarny, więc używam misy z zestawu), MNIEJSZĄ MISKĘ (wszystko jedno jaką, byle zmieściła się do niej mąka i kakao, w odmierzonej ilości), SITKO (wszystko jedno jakie, byle da...

Nowy początek

Kiedy mój poprzedni blog Nie Tylko Trawa został skasowany w wyniku likwidacji domeny blog.pl, było mi przykro głównie z tego powodu, że straciłam swoją podręczną książkę kucharską. Nie miałam zbyt wielu fanów, nie miałam czasu (ani ochoty) na promocję bloga, na zarabianie na nim, na codzienne wrzucenie postów. Był po prostu miejscem, gdzie zamieszczałam (niezbyt regularnie) własne przepisy dla siebie i dla moich przyjaciół, znajomych. Bo to właśnie oni często domagali się ode mnie przepisów i łatwiej mi było przesłać linka do strony, niż za każdym razem dyktować szczegółowe wytyczne od nowa. I dlatego blog wraca - w nowej odsłonie, na nowej domenie. Wraca dla mnie i dla tych, którym posmakowały bezmięsne dania w moim wykonaniu. Rocket science to nie będzie - raczej prosto i szybko, może z kilkoma wyjątkami. Ale będzie smacznie :-) Serdecznie zapraszam do wspólnego gotowania i pieczenia!